Duet marzeń
W 1965 roku światło dzienne ujrzał utwór "Get off of my cloud" i album "Out of our heads". To zadecydowało, że branża muzyczna, całkowicie podbita przez The Beatles, może zostać im odbita. W dodatku zawitali dwa lata później do Polski, co było dla kraju wydarzeniem iście historycznym, ale nie tylko ze względu na sam fakt wystąpienia królów rock'n'rolla. Z tego względu, że ówczesne złotówki były na całym świecie nominałem niewymienialnym. Organizatorzy wpadli więc na pomysł zapłacenia za koncert... dwoma wagonami polskiej, mocnej wódki. Jeśli skandale obyczajowe niszczą gwiazdy, im przysporzyły tylko piaru. W ich przypadku skandale i potyczki słowne, czy niefrasobliwe zachowanie było chlebem powszednim. Jeden z nich, Jones, popadał coraz bardziej w narkomanię i to najbardziej bolało zespół. Ale Oldham nie przejmował się tym, tylko dorzucał oliwy do ognia, spekulował w mediach. A duet Jagger i Keith stawał się coraz popularniejszy i to głównie z ich powodu zespół ciągle unosił się na powierzchni. Dwójka rockmanów całkowicie zdominowała zespół. 1966 był rokiem singla "19th nervous breakdown" oraz kilkoma innymi trackami. Szykowała się następna trasa do USA, a oni tylko patrzyli jak ich przeboje spychają ze szczytów inne.